• Reklama podprogowa czyli wielka ściema (?)

    Tekst | 04 Czerwca 2008 09:26 Komentarze (13)

    More… James Vicary bo o nim jest mowa rozpętał prawdziwą burzę swoim eksperymentem, który przeprowadził latem tegoż roku w jednym z kin New Jersey. Podczas wyświetlania filmu “Picnic” umieścił na taśmie filmowej kilka “wiadomości reklamowych”, które ukazywały się w czasie niezauważalnym dla ludzkiego oka (właściwie mózgu) - 1/3000 sekundy. Treść tych wiadomości / sugestii była następująca: “Pij Coca-Colę”, “Głodny? Jedz popcorn”. Wyniki eksperymentu były zdumiewające. Vicary stwierdził, że grupa która oglądała film z podprogowymi sugestiami wypiła 18,1% Coli więcej i zjadała popcorn w tempie przekraczającym grupę odniesienia (oglądającą film bez “wiadomości”) o prawie 57%.

    Sprawa zrobiła się poważna. Vicary został osobistością świata reklamy, doradcą kilku prezesów firm z czołówki światowego marketingu. Mało tego CIA (tak, tak Centralna Agencja Wywiadowcza) - korzystając z twierdzeń Vicarego - przygotowała raport pod tytułem “Operacyjny potencjał podświadomej percepcji”. Nie dysponuję formularzem podatkowym naszego badacza ale podejrzewam, że na odczytach, artykułach i wykładach zarobił krocie. Piękna kariera zaczęła się komplikować, gdy inni badacze zaczęli kwestionować powtarzalność wyniku badania. W końcu prezydent amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego (Psychological Corporation) Dr. Henry Link, publicznie wezwał Vicarego do powtórzenia swojego eksperymentu. Ten osaczony, w wywiadzie, którego udzielił w 1962 roku Advertising Age przyznał się do mistyfikacji. Pomimo tego wyznania mit reklamy oddziaływującej podprogowo trwa i trwał. Do dziś budzi on ogromne emocje - co zrozumiałe - głównie wśród konsumentów. Nikt z nas nie chce być manipulowany. W USA o mało nie doszło do uchwalenia ustawy zakazującej reklamy podprogowej, czyli de facto - jeżeli ufać wyznaniu Vicarego - zakazującej czegoś co nie istnieje…

    W tytule tego wpisu zawarłem pytajnik, bo choć dostępna mi wiedza została przedstawiona powyżej, to w katalogu tzw. “urban legends” - manipulacja podprogowa zajmuje miejsce kluczowe. Może więc jest tak, że Vicary wycofał się, ze swoich stwierdzeń bo ręce na jego “wynalazku” położyli wielcy tego świata. Tylko, że idąc tym tropem, wszystko dookoła to wielka manipulacja a Matrix istnieje…

    Brrr…. ja jednak pozostanę przy swoim racjonalizmie.

    Kategorie: Coca-Cola, Neuromarketing, Marketing, Dziennik

Komentarze

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 6:01 po południu

    Cóż, cóż, cóż, kolejny raz się rozczarowałem, Panowie, Panowie chyba nie wątpicie w to, że ten “eksperyment” znany jest już dzieciakom na poziomie szkoły średniej, a może nawet wcześniej. Każda, książka z cyklu zawładnij klientem i zdobądź miss mokrego podkoszulka, porusza, przynajmniej zdawkowo sprawy omówione w tym artykule…

    Chyba przestanę się już czepiac, w końcu prikaz pisania tekstów na stronę przyszedł z góry, a, że nikomu się nie chce to chyba jest to jasne. :)

    Wracając do tematu, bo jest interesujący szczególnie w kontekście eksperymentów z LSD w latach 60-tych :) chciałbym nadmienić, że w 2000 roku reklama Narodowego Komitetu Partii Republikańskiej, wykorzystywała przekaz podprogowy. Na 1/30 sekundy pojawiało się na ekranie słowo szczury - co w zamyśle twórców atakować miało kandydata na prezydenta USA Ala Gore’a…

    No i na sam koniec mój ulubiony przykład czyli tajne działania mieszkańca Paper St., który do filmów familijnych wkleiał sceny z pornosów…Zagadka kto mieszkał na Paper St. - podpowiem, że to nie był S. Holmes…tymczaem gwiezdni rycerze…

    Ps…Odwiedzacie czasem stronę szarych?…

  • Bartek
    czerwiec 4th, 2008 at 7:20 po południu

    Ale Pana zdaniem reklama podprogowa jednak istnieje?
    Czy opieści o Gore’u i o szczurach nie są własnie “miejskim legendami”?
    Dlaczego mam odwiedzać stronę “szarych” (Greya?)

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 8:51 po południu

    Temat jest warty obszerniejszej rozprawki, ale cieszę się, że Pan odpowiedział na moje prowokacje. :) Co do reklamy podprogowej z 2000 roku w czasie kampanii wyborczej, to tutaj jest link do filmiku na YT: http://youtube.com/watch?v=2NPKxhfFQMs. Technicznie rzecz ujmując nie można uznać tej reklamy za przykład przekazu podprogowego ponieważ można dostrzec słowo “RATS”, jeśli ogląda się reklamę uważnie i jest się świdomym tego, że słowo to pojawi się na ekranie. Z drugiej jednak strony, uważam, że trudno byłoby zauważyć to słowo, w czasie normalnego - raczej dalekiego od skupienia, oglądania reklamy tv. Zatem….

  • Bartek
    czerwiec 4th, 2008 at 9:03 po południu

    Tak, ma Pan rację. Tam się takie słowo pojawia.
    Możliwości są trzy:
    - albo ktoś nie zna tak podstawowej - jak sam Pan nadmienia - wiedzy
    - to ktoś dobrze poinformowany, kto wie, że Vicary kłamał kiedy mówił, że kłamał
    - ktoś chciał wkurzyć konkurencyjny komitet wyborczy…
    Którą wersję Pan wybiera?

  • Imię
    czerwiec 4th, 2008 at 9:13 po południu

    Technicznie rzecz ujmując nie był to przekaz podprogowy, ale nazwać go możemy hmm nieuświdomionym, szczególnie jeśli ogląda się reklamę w takich okolicznościach jak to zwykle bywa - czyli nikt się nie wpatruje z uporem maniaka w tv…Reklama tego typu może jednak wpływać na procesy poznawcze: http://www.wirtualnemedia.pl/article/138171_Reklama_podprogowa_jednak_dziala.htm

  • Alan Smithee
  • Bartek
    czerwiec 4th, 2008 at 9:19 po południu

    Dziękuję za linka. W tym przykładzie jest jednak problem. To jest typowe badanie neuromarketingowe. Czyli pokazuje nam, że na skutek bodźća A jakaś częśc mózgu się nam świeci.
    Eksperyment Vicarego był o tyle przełomowy, że on pokazywał (najprawdopodniej fałszywie), że taki przekaz nie “rozpala” kory mózgowej tylko zwiększa sprzedaż.
    O ile wiem takiego związku nikomu nie uało się stwierdzić…
    To jest w ogóle całe moje zastrzerzenie do neuroscience. Nie ma udowdnionego związku pomiędzy badaniem (reakcją danje częśći mózgu, twarzy, źrenicy) a zakupem / sprzedażą, ale to temat na bardzo odrębną dyskusję

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 9:30 po południu

    Eksperyment Vicary’ego był oszustwem, zresztą on sam po pewnym czasie się do tego przyznał. Oczywiście, chodziło mi właśnie o pokazanie tego, że jakaś reakcja na przekaz podprogowy zachodzi, a nie, że wpływa to na sprzedaż…

  • Bartek
    czerwiec 4th, 2008 at 9:37 po południu

    Tylko, że wszytsko inne jest założeniem. A działa coś co sprzedaje. Pozdrawiam

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 9:42 po południu

    To Pan dodał do tytułu znak zapytania :) Pozdrawiam…Oczywiście zgadzam się w 100% - piękne jest to co skuteczne…

  • Bartek
    czerwiec 4th, 2008 at 10:01 po południu

    Dobra, już naprawdę koniec :-). Mój znak zpytania był zaproszeniem do dyskusji. Zastanawia mnie po prostu, dlaczego skoro Vicary przyznał się do oszustwa to temat ciągle jest taki żywy. Sam Pan dał przykład spotu Republikanów.
    Jest jeszcze jedna badacz bodajże Wilson Key,który prawie 20 lat później udowadniał, że podprogowe udowdzenie (taki był w moim tłuamczeniu tytuł jego ksiązki) jest powszechnie stosowane (przykłady Camela i bodajże wódki). Dlaczego ludzie wierzą w coś co oficjlanie nie działa?

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 10:26 po południu

    Tak zwane eksperymenty Key’a nie uwzględniały jednak grupy kontrolnej. Więcej na ten temat można przeczytać w: Gable, M., Wilkens, H.T., Harris, L. & Feinberg, R. (1987). An evaluation of subliminally embedded sexual stimuli in graphics. Journal of Advertising.

    Z kolei tutaj możemy poznać poglądy Key’a na podprogowe krakersy :):

    “One example from Key is that he maintains that 99% of ads for alcoholic beverages use subliminal embeds (Wells, Burnett, and Moriarty 1992), and he claims that the letters S-E-X are baked into both sides of each Ritz cracker. As he repeatedly asserts that major advertisers and their agencies try to seduce consumers at a subliminal level, he finds S-E-X hidden in a picture of ice cubes, and extensive lascivious imagery in the picture of clams on his restaurant placemat. He reasons that “advertising agencies would not spend billions of dollars collectively on advertisements using such techniques if there were no basis for using them” (Bloomquist 1985). Yet, Key provides no documentation for any of the effects that he attributes to embeds other than his allegations that they exist (Moore 1982; Rosen and Singh 1992). As noted by Rotfeld (2001), “Of course, anyone might spot all types of ‘buried’ images in pictures, but you can also find them in clouds, cow pastures, the Chicago skyline and the dot patterns of acoustic tiles. This does not mean people intentionally put the pictures there, or that the pictures cause people to buy products” (153). In hundreds of pages on the subject in multiple books, Key does not find a single individual who admits to, or even accuses others of, being involved in subliminal embedding. Haberstroh (1984) investigated Key’s Ritz Crackers allegation, concluding that charges of S-E-X embedded on Ritz crackers in particular, and of subliminal advertising in general, are “preposterous, absurd, ludicrous, laughable” (Haberstroh 1984; also see Haberstroh 1994 and a review of Haberstroh’s book, Lantos 1996).” źródło: http://goliath.ecnext.com/coms2/gi_0199-5830501/Subliminal-advertising-and-the-perpetual.html Z kolei jeśli chodzi o ludzką naiwność to polecam artykuły autora prowokacji w “Charakterach” T. Witkowskiego na temat NLP

    http://www.tomaszwitkowski.pl/attachments/File/O_sztuce_wbijania_gwo__dzi_-_NLP.pdf

  • Alan Smithee
    czerwiec 4th, 2008 at 10:31 po południu

    He, he, he moderatorska cenzura prewencyjna? :)

Dodaj komentarz

Redaktorzy

Archiwum

  • Pn
  • Wt
  • Sr
  • Cz
  • Pt
  • Sb
  • Nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Magazyn

Nowości

Recenzje

TEQUILA\Polska Sp. z o.o., siedziba: Poznań, adres: 61-775 Poznan, ul. Wielka 20, Sad Rejonowy w Poznaniu XXI Wydzial Gospodarczy, nr KRS 0000046544, NIP 783-15-24-100, REGON 639691601