Ten ostatni przykład zastosowań jest chyba najbardziej spektakularnym przejawem ich obecności w naszym życiu, a także wciąż rosnącego znaczenia. Nigdy dotąd monitory nie były na stałe tak blisko nas. Są prawdziwym oknem na świat i to na wszystkie jego strony, bo otaczają nas dosłownie zewsząd.
Często słyszeliśmy, że w naszych ciekawych czasach mamy do czynienia z rewolucją informacyjną, następnym etapem rozwoju cywilizacji po rewolucji technologicznej. Najpierw przyglądaliśmy się więc – nieco z boku – dynamicznym zmianom techniki, później zalała nas fala samej informacji (massage), gubiliśmy się w natłoku niezliczonej ilości przekazów, teraz wreszcie doświadczamy inwazji nośników informacji (medium). Już wiele lat temu Marshall McLuhan dostrzegł, że środek przekazu determinuje treść (Medium is a massage). Wygląda na to, że treść rozsadziła swoje dotychczasowe nośniki i znalazła całkiem nowe.
Monitory stają się na naszych oczach dominującą formą komunikacji międzyludzkiej, szczególnie dla młodego pokolenia. Powoli, acz konsekwentnie zastępują formy papierowe (listy, gazety, plakaty). Ich największym atutem jest możliwość błyskawicznego przekazu rozmaitych treści – zarówno samego tekstu, jak i obrazu w coraz wyższej rozdzielczości (High Definition). A o to przecież w naszej współczesnej cywilizacji chodzi – nie tylko o samą informację, ale równocześnie o szybkość jej przekazu. Czy można już zatem mówić o inwazji? Czy to kolejna plaga? Czy w związku z tym coś nam grozi?
Terenem największej ekspansji monitorów jest dzisiaj handel. Prawie każdy nowo otwierany sklep dysponuje ekranem LCD, na którym wyświetlane są rozmaite treści (content). Bardzo często jest to zwykle program telewizyjny (np. TVN24, MTV, Viva). Czyli – nic nowego pod słońcem. Coraz częściej jednak na monitorach pojawia się kontent informacyjny. Mamy z nim do czynienia zwłaszcza na dworcach kolejowych, w metrze, na lotniskach. Z kolei w sklepach odzieżowych można obejrzeć na ekranach LCD aktualne kolekcje czy pokazy mody. Monitory wystawiane są też w witrynach i zapraszają nas do środka (np. biura podróży). We wszystkich tych przypadkach treści najczęściej wyświetlane są z DVD. To duży postęp, ale można iść jeszcze dalej.
W salonach Empik monitory wyświetlające autorskie treści pracują w sieci i są zarządzane centralnie z jednego miejsca. To DDS – Dynamic Digital Signage. Zupełnie nowe medium, które zrewolucjonizuje dotychczas znany nam tradycyjny handel.
Przyszłość należy do DDS
Dynamic Digital Signage to cyfrowa dystrybucja treści multimedialnych poprzez centralnie zarządzaną sieć monitorów zainstalowanych w punktach sprzedaży.

Sieć monitorów zarządzana jest centralnie, a wyświetlane treści mogą być zmieniane online w każdej chwili i z każdego miejsca na świecie. Multimedialne treści mogą być wyświetlane na różnego typu nośnikach: od prostych LCD, przez większe ekrany plazmowe (video-wall), duże ekrany LED i nośniki niestandardowe, np. kioski multimedialne.Istotą DDS jako nowego medium jest możliwość dotarcia w ściśle określonym miejscu i czasie do konkretnego odbiorcy charakteryzującego się określonymi zwyczajami oraz sposobem podejmowania decyzji zakupowych, na które chcemy i możemy oddziaływać, jak również możliwość natychmiastowej wymiany online wyświetlanych treści.
DDS wykorzystuje moment, w którym konsument czeka na usługę lub rozgląda się za właściwym produktem i jest gotowy na przyjęcie określonych informacji. Multimedialna treść wielokrotnie mocniej niż tradycyjne materiały POS przykuwa uwagę odbiorcy poprzez wystąpienie elementu zaskoczenia. Kiedy już pozyskamy jego uwagę, mamy również szansę wpłynąć na decyzję zakupową.
Dlaczego DDS
Poniższe dane mówią same za siebie.
W Polsce DDS wciąż raczkuje. Niech nas nie zmyli wszechobecność monitorów. To jeszcze nie jest prawdziwe Dynamic Digital Signage. Monitory rzadko funkcjonują w sieci i nie można nimi zdalnie zarządzać ani dynamicznie zmieniać przekazu. Również kontent pozostawia wiele do życzenia. Często ma charakter stricte reklamowy. Tymczasem to właśnie treść zadecyduje o powodzeniu tego medium na rynku. Monitor to narzędzie, i choćby było najbardziej skomplikowane, pozostanie tylko narzędziem, jak sierp i młot. Sukces odniesie ten, kto będzie się umiał nim najlepiej posługiwać.
Bibliografia
1Point of Purchase Advertising Institute (POPAI)
2TNS OBOP: Produkty impulsowe – nieplanowane zakupy, 09.2004.
3The OnSpot Digital Advertising Concept in Simon Malls, Arbitron Inc. 2006; Arbitron survey of mall shoppers, Arbitron Inc. 2005
TEQUILA\Polska Sp. z o.o., siedziba: Poznań, adres: 61-775 Poznan, ul. Wielka 20, Sad Rejonowy w Poznaniu XXI Wydzial Gospodarczy, nr KRS 0000046544, NIP 783-15-24-100, REGON 639691601
Komentarze
Ciekawe, czy w niedalekiej przyszłości DDS nie będzię mógł być wykorzystywany do określania treści pojawiających na naszych telefonach komórkowych także wyposażonych w ekran, oczywiście za przyzwoleniem właściciela
Grafika ze schematem jest nie czytelna :/
W oparciu o sam system DDS raczej nie. Tym bardziej, że z samego założenia projekty DDS są realizowane w miejscu sprzedaży, aby wpływać bezpośrednio na decyzje zakupowe konsumentów. Ale można jak najbardziej wzmacniać owe decyzje przesyłając wybrane treści wyświetlane na nośnikach DDS również na ekran komórki pod warunkiem, że konsument ma włączony bluetooth