Archiwum kategorii ‘Marki’

  • Reklama podprogowa czyli wielka ściema (?)

    Tekst | 2008-06-04 09:26:28 09:26 Komentarze (13)

    neuro.jpgNeuromarketing jawi się dzisiaj jako wiedza tajemna, która pozwoli marketerom na zdobycie władzy nad umysłami konsumentów (co szczególnie atrakcyjne, niezależnie, lub nawet wbrew ich woli). Emocje wywoływane dziś przez takie pojęcia jak “utajona pamięć” przypominają gorączkę, którą wzbudził w 1957 roku pewien amerykański badacz rynku.

    (więcej…)

    Kategorie: Coca-Cola, Neuromarketing, Marketing, Dziennik
  • Zarządzanie markami (część I)

    Tekst | 2008-04-09 12:04:14 12:04 Komentarze (9)

    1codesCo w twojej firmie zmieni marka? Wyobraź sobie, że firma, w której pracujesz, usunęła swą nazwę i symbol graficzny. Nazwa firmy powróciła do formy ZPU (zakład produkcyjno – usługowy), a logo firmy to prosty napis, zbudowany z typowej czcionki komputerowej. Identyfikację wizualną usunięto ze wszystkich atrybutów działalności.

    (więcej…)

    Kategorie: Branding, Marketing, Marki, Wiedza
  • VOLVO on the rocks

    Tekst | 2008-03-28 15:42:35 15:42 Komentarze (3)

    VOLVO 1Podczas wyjazdu narciarskiego do Kaprun natknąłem się na zaskakujący przykład działania reklamowego, na tyle interesujący, że mam ochotę o nim opowiadać, nie tylko „zawodowo“, ale i prywatnie. Mam na myśli VOLVO Ice Camp, zrealizowany w kooperacji z marką NOKIA. (więcej…)

    Kategorie: Volvo, Marki, Dziennik
  • Angielski smak

    Tekst | 2008-03-07 16:17:01 16:17 Komentarze (5)

    rocombe_maly.jpg Od lat opakowania angielskich lodów marki Rocombe, są dla mnie niezdetronizowanym monarchą wśród opakowań i wzorem tego co nazywam mieszanką wyrafinowanej kreatywności oraz doskonałego designu.
    To opakowania stanowiące szatę osobowości marki, dosłownie i w przenośni (tu szata tworzy cesarza)… zresztą zobaczcie sami:

    http://www.rocombe.com/flavours.php

    Kategorie: Branding, Case Studies, Marki
  • Adidas czyli jak szewc został kreatorem.

    Tekst | 2008-02-18 16:31:16 16:31 Komentarze (2)

    adidas.jpgBiorę się dzisiaj za napisanie kilku słów na temat Adidasa. Zainspirował mnie do tego nowy film, przygotowany dla tej marki przez Agencję 180 Amsterdam. To może obejrzyjmy co mnie tak poruszyło:

    Świetne, prawda? Jeżeli wgryźć się nieco głębiej w historię Adidasa to okaże się, że początki tej marki to dwóch braci: Rudolf i Adolf (znany później jako Adi) Dassler. Podczas wojny Panowie pokłócili się i efektem tego rodzina Dasslerów dała światu dwie globalne, sportowe marki: Adidasa i Pumę (tutaj można znaleźć szczegóły tej historii). W tym miejscu mała dygresja: oficjalne kroniki podają, że jednym z powodów kłótni był odmienny stosunek braci do nazizmu. Nigdzie jednak nie znalazłem, który przyjął postawę - z dzisiejszej perspektywy - wstydliwą. Chyba PRowcy bardzo sprawnie “wyszparowali” te informacje…

    Nie jest moją ambicją opisywanie historii marki, chciałbym natomiast skorzystać z okazji i powiedzieć Państwu o jednej z moich ulubionych kampanii zintegrowanych (może lepiej byłoby powiedzieć platform komunikacyjnych). Impossible is Nothing. Od z górą pięciu lat jest to myśl przewodnia wszystkich działań tej marki. Nie chcę pokazywac spotów (nota bene w więksości doskonałych), ktore są zapewne wszystkiem świetnie znane, chciałbym skoncentrować sie na tym, jak ta platforma jest eksplorowana w innych, niż telewizja kanałach.
    Na początek przykład z Japonii, jest on oczywiście bardzo spektakularny i mówi niejako wprost, iż “Impossible is nothing”. Ciekawa jest również bardzo historia powstania tego wydarzenia (nie wiem jak inaczej nazwać tę formę kampanii). Otóż Adidas nie dyponował w tym czasie w Japonii odpowiednio wysokim budżetem, by emitować adaptację globalnej kampanii telewizyjnej. Wpadli więc na pomysł tyleż niskobudżetowy, co wywołujący poruszenie.

    Drugi przykład pochodzi z Niemiec, konkretnie autostrady w okolicach Monachium, która została “przepasana” (nie wiem jakie słowo znaleźć na “puszczenie” czegoś ponad drogą) gigantycznym billboradem z bramkarzem reprezentaji Niemiec (niestety, jak się ostatecznie okazało drugim bramkarzem).

    kahn.jpg kahn2.jpg

    Jeżeli ktoś nie jest jeszcze przekonany, że “Impossible is nothing” o na koniec mój ulubiony przykład. Tym razem pochodzący z Nowej Zelandii. Akcja pochodzi z początku 2006 roku kiedy promowano nową piłkę “teamgeist” (z niem. Duch drużyny, ktorą przygotowano specjlanie na MŚ w Niemczech). Genialnośc prostoty polega na tym, że Konsumentom pozwolono po prostu być piłką…

    Nie wiem jak Państwo ale ja dochodzę do niosku, że piłka to ma jednak ciężkie życie.

    Na koniec poważnie: chciałbym, żeby hasło “Impossible is nothing” przyświecało nam wszystkim, kiedy planujemy, projektujemy i realizujemy kampanie. Potrzebujemy tego przekonania, żeby walczyć z utartymi ścieżkami, które w przypadku marketingu prowadzą niestety na manowce przeciętności.

    Kategorie: Adidas, Case Studies, Sponsoring, Dziennik

Redaktorzy

Archiwum

  • Pn
  • Wt
  • Sr
  • Cz
  • Pt
  • Sb
  • Nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Magazyn

Nowości

Recenzje

TEQUILA\Polska Sp. z o.o., siedziba: Poznań, adres: 61-775 Poznan, ul. Wielka 20, Sad Rejonowy w Poznaniu XXI Wydzial Gospodarczy, nr KRS 0000046544, NIP 783-15-24-100, REGON 639691601